Uczmy się od Abrahama

Mamre, Rublow

 

A jakby było 50? 40? czy zniszczysz o Panie całe miasto? pozabijasz tylu ludzi? W sumie wiesz co robisz…, tak, jesteś Bogiem, ale… jakby było dziesięciu? Wiesz, strasznie przykro by mi było…”

Abraham przeciągał Boga na swoją stronę w sprawie Sodomy i Gomory. A ja myślę sobie, że jak już przyjdzie stanąć przed Panem, to też tak trzeba!

„Wiem, że moje życie było bardziej podobne do chlewu niż do świątyni, ale wiesz… jakbyś znalazł choćby 50 dobrych rzeczy we mnie, coś co dobrze zrobiłem, to byś mnie przytulił?…. a wiesz… jakby nie było prawie nic przez te lata, drobne dziesięć, to już mnie nie będziesz kochać?”
Pamiętajmy o Abrahamie i miłosierdziu dla samych siebie.