Jak bezpiecznie latać na ziemi

This post has been inspired by a fruitful discussion with Tim Andrews over a pint of an ale.

Próbując się jakoś odnaleźć w gąszczu przepisów stworzonych przez nas, ludzi, mało kto przyjmuje postawę skrajnego legalisty, ale który jakiejkolwiek przekroczenie prawa traktowałby z taką samą surowoscią. Liczymy na to, że w przypadku konkretnej przewiny sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sędziego – osobę odpowiednio wykształconą i odpowiedzialną na tyle, by podjąć sprawiedliwy werdykt i wymierzyć współmierną karę. Za przekroczenie tego samego artykułu można zostać skazanym na bezwzględną karę więzienia, karę w zawieszeniu, a może tylko na zadośćuczynienie krzywdy i grzywnę.

Z drugiej strony rozumiemy konieczność istnienia jasnego prawa, które wyraźnie oddziela to co jest zabronione od tego co jest dozwolone. Wiadomo, że gdzieś musi zostać wytyczona granica, z powodu ludzkiej ułomności i ułomności języka, który nie jest w stanie oddać wszystkich odcieni człowieczeństwa i określić karę każdej możliwej indywidualnej winy.

Co zaskakujące, wszystko to nie przeszkadza większości chrześcijan odnosić się do Boskiego Sędziego bądź to z bojaźliwym legalizmem, bądź udawać, że jest On jakimś nieszkodliwym przygłupem.
Zachęcam do chwili odważnej refleksji- nawet przez ułomną analogię uznać musimy, iż przykazania, Społeczna Nauka Kościoła muszą istnieć. Nie oznacza to jednak, że Sędzia jest bezwzględnym tyranem! Skoro jest dla nas oczywiste, że ziemski, pełen wad sędzia weźmie pod uwagę niuanse konkretnej sytuacji, o ileż bardziej Stwórca, który opiewa Swoje miłosierdzie, będzie gotowy ukochać swoje zbłąkane stworzenia niż je okrutnie i bezmyślnie karać. Więcej wiary! Więcej zaufania!

Zapomnijmy o chrobliwym przywiązaniu do Prawa. Spójrzmy na Błogosławieństwa! To one powinny wskazywać drogę, a przykazania powinny być tylko odbojnikami na poboczach. Poszukiwanie wzoru cnót w przestrzeganiu jedynie przykazań jest analogiczne do budowania wizji dobrego sąsiada i przyjaciela na gruntownej lekturze kodeksu karnego. Czy chciałbyś, by twoi bliscy ograniczali się do nie zabijania, nie posiadania narkotyków i nie sikania w miejscach publicznych? A uśmiech, miłość i dobre słowo gdzie?

Możesz przeżyć niesamowitą przygodę ze swoją wiarą. Przestań tylko podpierać asekurancko ściany, bo nie nauczysz się tańczyć.