Modlitwa w smutku

Panie!

Oddaj radość mi i moim bliźnim. Pomóż ją odnaleźć. Niech nie wdeptujemy się już sami w ziemię.

Spójrz na Swoje ręce, na których mnie wyryłeś, przypomnij sobie miłość, która do mnie żywisz. Wyjdź z ukrycia, usiądź obok, ściągnij kamień z pleców. Nie ukrywaj swojego oblicza. Wyciagnij z błota, z którego sam nie potrafię się wydobyć.

Uzdrów moje tesknoty, uzdrów moje relacje, niech ci, za którymi tęsknię nie odwracają się ode mnie, niech ich nie ranię już nigdy więcej. Pozwól, by Twoja Miłość rozlała się w mojej duszy, bym potrafił rozlewać ciepło w sercach innych i kochać.

Daj mi możliwość kochania naprawdę, spraw bym się czuł i naprawdę był kochany.

Jestem tu na świecie, bo mnie stworzyłeś, nie pozwól, bym zmarnował swój czas. Nie pozwól bym się bał. Nie pozwól bym się dołował, zamiast zachwycać się pięknem Twojego świata.

Jestem twój, tatko. Potrzebuję, byś ze mna porozmawiał i pokazał, jak jesteś Wszechmogacy.
Chcę kochać i być kochanym.