Rekolekcje Wielkopostne kazanie 20.03.2012, Maciejówka, Wrocław, o. Adam Szustak

http://www.beczka.krakow.dominikanie.pl/pliki/nagrania/rozne/Wroclaw.wtorek.kazanie.mp3

Niedługo pojawią się tu wpisy dotyczące pozostałych dni Ewangelii dla Potłuczonych z Krakowa. Ojciec Adam Szustak opiera tegoroczne rekolekcje w pozostałych ośrodkach na tych pierwszych rekolekcjach – krakowskich, dlatego też nie ma sensu opisywać ich całych. Warto jednak wyciągnąć kilka smaczków, które pojawiają się jako komentarze do głównego tematu.

We wtorek IV tygodnia Wielkiego Postu Ewangelia mówi o sadzawce Owczej, Betesda i o chorym, który od 38 lat czeka przy niej na uzdrowienie. Jezus odnajduje go i jednym pytaniem pomaga mu sobie uświadomić, że to czego chory tak na prawdę pragnie to nie to by wyzdrowieć, ale by nie być samotnym. Na pytanie Jezusa, czy chce być zdrowy, odpowiada on, że „nie ma człowieka”, a gdy już jest świadomy tego co go naprawdę nęka, to fizyczne uzdrowienie nie stanowi dla Jezusa żadnego problemu. Każe mu wstać i ruszać w świat, do ludzi.

Czy nie jest tak z nami? Czego my pragniemy tak na prawdę? Większość z nas bardzo pragnie seksu, ale czy na pewno chodzi o seks? A może raczej o poczucie bliskości z drugą osobą, o bycie z kimś, tak by można było mu się oddać w całości, bez lęku. Większość z nas pragnie pieniędzy, ale czy na pewno chodzi tu o pieniądze? A może bardziej pragniemy poczucia bezpieczeństwa, pewności, braku troski o byt, a to mogą dać pieniądze. Większość z nas chciałaby mieć sławę, ale czy na pewno? Czy nie chodzi tutaj o pragnienie akceptacji przez ludzi, przynależenia do kogoś, czegoś?  Chcemy władzy, urody, szczupłej sylwetki, ale to wszystko są przykrywki pod pragnienie bycia wysłuchanym, poczucia, że się dla kogoś coś znaczy, pragnienie bycia zaakceptowanym i podziwianym. Pragniemy posiadać dzieci, podczas gdy tak na prawdę chodzi nam o to by był ktoś na tym świecie, kto bezgranicznie nas kocha i akceptuje.

Warto sobie to uświadomić, może wtedy zamiast sięgać po namiastki tego do czego rwie się nasze serce, wyciągniemy ręce po to co da nam prawdziwe ukojenie.