Czytanie z Ks Izajasza – 6.03.2012. Rok B

Bóg – prowokator!

„Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan”

Ciągle chodzą za mną te słowa Pisma, już od tygodnia. O co Bogu chodzi?
Dziwne jest to czytanie. Zaczyna się od listy uczynków, których oczekuje od swojego ludu Bóg. Kończy listą błogosławieństw obiecanych przez Pana oraz ostrzeżeniem przeciw oporowi, który zostanie wycięty mieczem. Te dwie części splecione są tym jednym prowokującym zdaniem – Bóg zaprasza nas do kłótni!

Powiem tak – tak absurdalne zdanie może się znaleźć tylko w Piśmie Świętym. Człowiek by tego nie wymyślił.

Wciąż nie znam odpowiedzi na pytanie co to wszystko może znaczyć, ale mam hipotezę:
Bóg przestrzega nas przed bezmyślnym oporem i uporem, przed postawą – na złość mamie odmrożę sobie uszy. Przestrzega też przed ślepym wykonywaniem dobrych uczynków tylko po to by kogoś, być może nawet Jego, bezmyślnie usatysfakcjonować, „napchać” swoją ofiarą, by się już odczepił.

On chce zadawania pytań! On chce prób. On chce byśmy wzieli odpowiedzialność za swoje życie, porzucili nudną, zapyziałą drogę swoich przekonań. On chce byśmy do niego krzyczeli, byśmy się z nim kłócili, ale używali darów, które od niego otrzymaliśmy – wiary, rozumu oraz emocji. Dobre dary, dobrze używane, nie mogą nas wywieźć na manowce.

Tak więc – zasłaniasz się dobrem i zasadami? Uparcie tkwisz w złym? Zapomnij o tym wszystkim i spotkaj sie z Bogiem żywym. On cię zaprasza na pogaduchy.