Pomarańczarnia – Konferencja o. Szustaka 31.12.2011

http://www.beczka.krakow.dominikanie.pl/pliki/nagrania/poma-11-12/S03E04.mp3

Słuchające serce

Perełka teolgiczna. Aby zrozumieć, co zostało tu powiedziane, trzeba uświadomić sobie sytuację Józefa, gdy dowiedział się, że Maryja jest w ciąży… Gdyby nie jego serce, które zechciało i potrafiło słuchać Boga, to straciłby tak wspaniałą osobę jaką była Maryja, a świat nie otrzymałby Zbawiciela.  Mieć słuchające serce, to tak jakby być podłączonym stałym łączem ze Stwórcą, trudne rzeczy stają się łatwiejsze. Wspaniale jest mieć takie serce, bo dzięki niemu można kochać piękną i namiętną miłością, bez ryzyka rozwalenia związku.

Cechy serca słuchającego:

  1. Nieoskarżanie – w obliczu podejrzeń, nawet w obliczu faktów. Nie próbujmy dopowiadać. Dopowiadanie, dopisywanie historii, oskarżanie drugiej strony we własnych myślach, to pierwszy krok do utraty do niej szacunku i zaufania, a co za tym idzie, podminowania związku. Józef dopiero od anioła we śnie dowiedział się o dlaczego Maria jest w ciąży, wcześniej musiał mieć wiele pytań w głowie, na które Maria nie dawała mu odpowiedzi.
  2. Pokora i zaakceptowanie wolności drugiej osoby – pozwolić komuś odejść… podobno to najlepszy i jedyny sposób by kogoś zatrzymać.
  3. Wiara we wszechmoc Boga-  w to że trzeba czasem Jemu pozwolić działać, a nie samemu działać na siłę, nie próbować występować w roli Boga. Bóg wie lepiej. Czy nie próbujecie czasem zrobić czegoś, co powinien zrobić Bóg? Przemienić czyjeś serce?
    Maria milczała przed Józefem, wiedziała, że sama nie jest mu nic w stanie wytłumaczyć, że nie doprowadzi go do trudnej prawdy. Ryzykowała, jednocześnie pozwoliła/zmusiła Boga do działania.
  4. Wiara w Opatrzność w naszym życiu – cokolwiek się dzieje, czy zastanawiasz się nad tym co ci czyni Bóg? Dlaczego zostałeś porzucony, jaką lekcję masz z tego wyciągnąć? Elżbieta przez pięć miesięcy pozostawała w ukryciu zastanawiając się co Bóg jej uczynił.
  5. Badanie siebie – czy zatrzymujesz się na faktach, czy próbujesz je zgłębić i zrozumieć to co się dzieje? Czy wnikasz w prawdziwe motywy działania ludzi, czy zadziwiasz się czasem światem? Trzeba starać się pojąć swoje wnętrze, emocje. Wtedy Bogu będzie łatwiej do nas przemówić.

Ludzie umiejący korzystać ze słuchającego serca, to tacy, w których nie ma zgody na grzech. Herod też zrozumiał, że na świat przyszedł ktoś wielki, ale chciał go zgładzić, zamiast przed nim upaść na twarz!

Módlmy się o to, by ta/ten kto otworzy się na nas i zechce nas pokochać miał właśnie takie słuchające serce i byśmy potrafili odpowiedzieć tym samym. Na pocieszenie – św. Jakub pisze: „Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma”. Jak dają, trzeba brać!